Archiwa tagu: wiersz

4614048

ZOBACZYCIE!

Odbijam się od Ciebie nieskończoności
jak od krzywego zwierciadła duszy.
My młodzi
zlani potem i teraz
kijem do golfa szybujący nie w ten świat
wygięci w stronę ciemną jak spleśniały słonecznik
czego my chcemy głodni sprawiedliwej niesprawiedliwości
w piachu wszystkim nam będzie dobrze
ZOBACZYCIE!

◊ by dodać komentarz nie musisz wpisywać adresu e-mail ◊

 
tumblr_n5kxgn0bSB1sk5vvpo1_500

***

umarły już wszystkie przebiśniegi
w moich rękach.
Tulę resztki popiołu w ramionach.
Pod paznokciami chłód poranka
a w ustach
zgniły odór kłamstwa.
Szczotkuję sumieniem wyblakłe obłoki.
Świat upycham między loki.
Codzienność znów przeprasza
że zawodzi

☀ aby napisać komentarz, nie musisz wpisywać maila

tumblr_mnywp70dLc1qkyt8io1_1280

„Grzechy”

wszystkie grzechy trzymam w worku
oplecionym grubą liną
spokojnie bytują w ciemności serca
mruczą cicho uśpione
a gdy ktoś pyta o nie
rozpychają się
i piszczą zawistnie
poruszone
do szpiku swoich cieniutkich rączek
jasne mają oczka i delikatną skórę
są mięciutkie i niewinne
tak cudowne, gdy ich nie ma

by dodać komentarz, nie musisz wpisywać adresu e-mail

tumblr_n5kxgn0bSB1sk5vvpo1_500

„Cicho jest i pełno…”

Cicho jest i pełno ciszy.
Ławka przede mną ugina się
od zmiażdżonej bogactwem przyjaźni
czterech dziewczyn.
Jeszcze pachną ich perfumy
kupione w jednym sklepie.
Jeszcze widzę kosmyki ich włosów
przeciąganych tą samą prostownicą
i okruchy drożdżówek z serem.
Cicho jest i pełno
wieloletniej przyjaźni
na złe
i na jeszcze gorsze.
Musimy znów sięgnąć genezy
białych uśmiechów
i słów zamykanych na klucz.
Cicho jest i pełno tego,
po czym został
obłoczek żalu.

 

By dodać komentarz nie musisz wpisywać adresu e-mail.

tumblr_n5kxgn0bSB1sk5vvpo1_500

„Te chmury pojawiają się i znikają…”

Te chmury pojawiają się i znikają, skarbie.
Nie mogę ci ich podarować,
bo skąd będziesz wiedział,
że są ode mnie.?
A potem już wszystko pójdzie na marne,
bo jak zdołam cię przekonać,
że kiedy będziesz czekał,
wiatr je zerwie.?
Zgubisz mnie gdzieś pomiędzy słowami
pól serio, pół żartem biorąc moje myśli
dopiero po czasie dochodząc do wniosku
że to sen, który ci się przyśnił.
Więc może jednak podaruję ci chmury
bo teraz tu są, ale zaraz niebo je pochłonie.
Bo nie chcę odejść, ale nie mogę też zostać
bo w zasadzie nie mam nic, co mogłabym ci oddać.

„***”

Daj mi chwilę
dwie
albo wszystkie
zwrócę każdą z nich z nawiązką
przewiążę ci myśli fioletową wstążką
rozmiń się z prawdą i własnym sumieniem
do stracenia masz tylko to
a wiesz, jeszcze trochę i będzie za późno
spójrz pod stopy i za linię horyzontu
lub tylko tam, gdzie jeszcze nie zajrzałeś
do kosz na śmieci, do ostatniej ławki
uczyńmy ulewę ze zwykłej mżawki

tumblr_nj3innW3wq1qkutxbo1_540

„Poezja”

Poezja nie może być zwyczajna
bo nie jest wtedy poezją
tak jak ty nie możesz być mną
bo nie jesteś mną i tak.
Co poeta miał na myśli to wyłącznie jego sprawa
i gdy mnie o to pytają, tak właśnie odpowiadam
zaręczam, że potrafię.
Wersy mniej lub bardziej długie nie mają cię poruszyć
bo każdego rusza coś innego.
Ja tu rządzę słowami i uczuciem
moje zdanie jest najważniejsze.
Poezja nie jest nudna,
poezja to, ja i tylko ja
poezja jest bardzo samolubna.