Archiwa tagu: miłość

giphy

Pachnie

Pachnie rozstaniem. 
Drżą krople z echa coraz cichszych słów.
Żegnaj, miłości moja
wielka na całe życie
odchodzisz po cichu
w korytarzu słychać twoje kroki.
Zbierasz kurz z zapomnianych uczuć
ze smutku
rozpaczy
wolności.
Zostawiasz mnie na podłodze
w kałuży płaczu.

tumblr_nj3i2unw0c1qlg884o1_500

„Kochałam kiedyś Boga”

kochałam kiedyś Boga
bardzo
wieczorny pacierz był jak kolacja
mój najlepszy przyjaciel
zawsze przy mnie
słuchał i nie potępiał
w zasadzie mówił bardzo mało
tylko czasem drzewa szumiały głośniej
niebo jaśniało
czułam się bezpieczna
a dziś
boję się wejść do kościoła
księża się ponurzy i surowi
wykuć trzeba niezbędne regułki
a przecież boża miłość
nie ma początku i końca
a co dopiero definicji

☀ aby napisać komentarz, nie musisz wpisywać maila

christmas-quotes-tumblr-2

Święta, bla bla bla

Jestem chyba jedyną blogerką, która na swojej stronie nie zamieściła życzeń bożonarodzeniowych i noworocznych. Jest to spowodowane poniekąd nostalgią, jaką wywołują u mnie te uroczystości. Na nostalgii się nie kończy, ponieważ marzeń nie mam, w sumie niezbyt dużo także zapadło mi w pamięć z poprzednich lat.

Moje „wewnętrzne” święta to takie święta, jakie chciałabym mieć. Czy w ogóle wyobrażałam sobie kiedykolwiek, jakie są moje idealne święta? Hmmm. To zasługuje na chwilę uwagi.

A zacznę od tego, że nie wiem, od czego zacząć. A kiedy nie wiem, od czego zacząć, to zaczynam od czegoś, co wiem, jak zacząć.

Świąteczne gotowanie, czyli mega zakupy. Będąc w Biedronce już przy kasie odruchowo zerknęłam na zakupy kobiety stojącej przede mną. Pozwolę sobie przytoczyć zawartość jej koszyka:

  • masa bakaliowa,
  • gotowe pierogi z kapustą i grzybami,
  • ryba po grecku- byle podgrzać,
  • śledzie w puszce,
  • po około 2 kilogramy piernika i sernika,
  • barszcz czerwony z amino.
    Legenda głosi, że Polacy tradycyjnie przygotowują wigilijne potrawy.

Dass ich nicht lache.

(pot.) Co ty chcesz mi wmówić.

Wyrzuciłabym na pewno cały obrzęd dzielenia się opłatkiem. Tak, dokładnie.

Nie ulega wątpliwości, że Boże Narodzenie to bardzo szczęśliwy czas. Ale dlaczego AŻ taki szczęśliwy? Czy większa ilość potraw na stole, biały wafelek i sucha trawa pod obrusem otwiera nam serca? Czy te wszystkie ceregiele sprawiają, że nagle jesteśmy mili dla innych ludzi, chwilowo ich szanujemy i nie obrażamy tak bardzo, jak na co dzień?

To ja wam powiem.

BO WSZYSCY JESTEŚMY DWULICOWCAMI.

Tak, dobrze rozumiesz. DWULICOWCAMI.

Potrafimy być ludźmi tylko wtedy, gdy mamy okazję. Tylko 3 dni w roku.

Wydaje mi się, czy dni mamy 365, a co cztery lata 366?

Czy nie łatwiej byłoby szerzyć dobroć całym rokiem? Cały rok ją dawać i otrzymywać?
Jak kania dżudżu czekam, aż wielmożna ludzkość ruszy swoje zadki i zacznie kochać. Miłość to wszystko, co mamy. I co najważniejsze- możemy ja sami stworzyć. Za darmo. Nie potrzebujemy skomplikowanych technologii i wynalazków, bo serce dostajemy za nic. Wykorzystajmy je dobrze.

Motto tego miesiąca:

Bleib locker und lieb!

Wrzuć na luz i kochaj!

By dodać komentarz nie musisz wpisywać adresu e-mail.

tumblr_n5kxgn0bSB1sk5vvpo1_500

„Potrzebowałam narysować miłość…”

Potrzebowałam narysować miłość-
jedna kreska, kółko
szło coś opornie.
Zygzaki i krzywe, niewyględne kształty
niczym smugi po deszczu na oknie.
Linia ciągła i przerywana,
bo przecież ona różna jest
jak burza na wiosnę.

Po godzinie skończyłam
ze zdumieniem patrząc
na twój portret.