tumblr_n5kxgn0bSB1sk5vvpo1_500

***

umarły już wszystkie przebiśniegi
w moich rękach.
Tulę resztki popiołu w ramionach.
Pod paznokciami chłód poranka
a w ustach
zgniły odór kłamstwa.
Szczotkuję sumieniem wyblakłe obłoki.
Świat upycham między loki.
Codzienność znów przeprasza
że zawodzi

☀ aby napisać komentarz, nie musisz wpisywać maila

tumblr_nj3i2unw0c1qlg884o1_500

„Kochałam kiedyś Boga”

kochałam kiedyś Boga
bardzo
wieczorny pacierz był jak kolacja
mój najlepszy przyjaciel
zawsze przy mnie
słuchał i nie potępiał
w zasadzie mówił bardzo mało
tylko czasem drzewa szumiały głośniej
niebo jaśniało
czułam się bezpieczna
a dziś
boję się wejść do kościoła
księża się ponurzy i surowi
wykuć trzeba niezbędne regułki
a przecież boża miłość
nie ma początku i końca
a co dopiero definicji

☀ aby napisać komentarz, nie musisz wpisywać maila

tumblr_mnywp70dLc1qkyt8io1_1280

„Grzechy”

wszystkie grzechy trzymam w worku
oplecionym grubą liną
spokojnie bytują w ciemności serca
mruczą cicho uśpione
a gdy ktoś pyta o nie
rozpychają się
i piszczą zawistnie
poruszone
do szpiku swoich cieniutkich rączek
jasne mają oczka i delikatną skórę
są mięciutkie i niewinne
tak cudowne, gdy ich nie ma

by dodać komentarz, nie musisz wpisywać adresu e-mail

tumblr_nj3innW3wq1qkutxbo1_540

Hybris, konewka i sadzonki.

Kiedyś zastanawiałam się, jak to jest, że ja potrafię cały dzień rozmawiać, śmiać się i żartować, podczas gdy ktoś inny ma grobową minę, żadnego uśmiechu, żadnego przyjaznego gestu bez żadnej przyczyny, nic. Teraz już wiem. Łatwo jest odrzucić coś, czego się nie rozumie albo czego się nie chce rozumieć, bo przecież inni nie mają racji. Bo przecież inni są dziwni, bo przecież tylko ja się nie mylę. Hybris w pospolitym wydaniu.

Ludzie są jak trawa. Wszędzie jest zielona, ale zieleńsza jest tam, gdzie ją podlewasz. A tak się składa, że jestem ogrodnikiem, który troszczy się o wszystkie drzewa w ogrodzie, a gdy widzi, że jakaś sadzonka z pewnością poradzi sobie bez jego pomocy, to daje jej możliwość rozkwitu. Troszczy się o każdą roślinę, choć nie musi. Robi to, bo… bo lubi to robić.

Lubi trzymać konewkę tak, jak się trzyma twoją dłoń. Lubi patrzeć, jak z małych nasionek wyrastają kwiaty pnące się ku słońcu, podczas gdy jemu samemu musi wystarczyć stara koszula i tapczan. Wierzy, że będzie szczęśliwy tylko dzięki uszczęśliwianiu innych. Jego jedyne przykazanie:

„Nigdy nie opuszczaj tych, którzy Cię kochają.” Ani nie opuszczaj tych, którzy nie mieli okazji Cię pokochać.

*aby dodać komentarz, nie musisz wpisywać adresu e-mail.

tumblr_n5kxgn0bSB1sk5vvpo1_500

„Mama mówi”

Mama mówi
świat może być
dobry lepszy najgorszy
mówi
nie kochaj
jesteś za młoda
i twoje świeże serce
nie udźwignie
takiego uczucia
mówi
nawet na zielonym stój
bo samochód cię przejedzie
myśl za drugiego człowieka
a ja mówię
mamo
więdnę
nieużyteczna

By dodać komentarz nie musisz wpisywać adresu e-mail.

Senfautomat (niem):
W wolnym tłumaczeniu jest to automat do musztardy. Ale w slangu młodzieżowym oznacza przemądrzałą osobę, która wszędzie musi wtrącić swoje trzy grosze.  

tumblr_n5kxgn0bSB1sk5vvpo1_500

„Nieprawda”

To nieprawda, że kiedyś było więcej zła
po prostu nie dowiadywaliśmy się o nim tak szybko
to nieprawda, że kiedyś tylko złodziej kradł
nie ma pieniędzy, nie ma chleba
nic nie było tak proste jak wtedy
bardziej proste
od kilometra drutu w kieszeni
Słońce dało ci życie
przymknij oko, patrząc w Słońce
uważaj
to, co dobre
też zabić może

By dodać komentarz nie musisz wpisywać adresu e-mail.